Jeśli kiedykolwiek słyszałaś/eś “prawdziwa włóczka to tylko naturalna” – ten artykuł jest dla Ciebie.
Blendy od lat mają w środowisku włóczkowym niezbyt dobrą reputację, a moim zdaniem zupełnie niesłusznie. Pracuję z różnymi włóczkami od wielu lat i nauczyłam się jednego: włóczka ma służyć projektowi i osobie która będzie go docelowo nosić — nie odwrotnie. Czasem najlepszym wyborem jest 100% wełna merino, a czasem właśnie skromny bawełniany blend. I nie ma w tym nic złego.
Dziś przedstawiam moje trzy sprawdzone, ulubione bawełniane włóczki blend, do których bardzo często wracam.
Czym właściwie jest włóczka blend?
Blend to po prostu mieszanka dwóch lub więcej rodzajów włókien. Mogą to być włókna naturalne z syntetycznymi (np. bawełna + akryl), dwa naturalne (np. wełna + alpaka) czy inne kombinacje. Każde włókno wnosi swoje właściwości – i właśnie o to chodzi.
W przypadku bawełnianych blendów, które omawiam dziś, mamy do czynienia z połączeniem bawełny i akrylu. Bawełna daje oddychalność, naturalny dotyk i lekkość. Akryl dodaje trwałość, elastyczność i sprawia że włóczka jest łatwiejsza w pielęgnacji. Efekt? Włóczka która łączy zalety obu włókien.
Skład zawsze znajdziesz na etykiecie – podawany jest procentowo, np. 55% bawełna / 45% akryl. Warto go sprawdzać bo to podstawowa informacja o tym jak włóczka będzie się zachowywać.
Kiedy blend ma sens?
Bawełniane blendy sprawdzają się szczególnie dobrze w kilku sytuacjach:
• chcesz zrobić coś lekkiego wagowo — idealnie na lato, do noszenia na co dzień
• zależy Ci na łatwej pielęgnacji — wiele blendów można prać w pralce
• masz ograniczony budżet — blendy są zazwyczaj tańsze niż 100% naturalne włókna
• robisz projekt dla kogoś z wrażliwą skórą — bawełniane blendy są zazwyczaj przyjemne w dotyku
01 · Madame Tricote — Madame Cotton
Skład: 49% bawełna, 51% akryl · 100g / 280m · gramatura DK
Madame Cotton to włóczka która zaskakuje już przy pierwszym kontakcie — jest znacznie miększa niż można by się spodziewać po bawełnianym blendzie. Kolory są stonowane, a paleta bardzo szeroka.
To co wyróżnia tę włóczkę to przede wszystkim gramatura — 280 metrów w jednym motku to naprawdę dużo. Przy projektach wymagających większych ilości materiału, jak letnie swetry czy duże chusty, przekłada się to na realną oszczędność. Pracuje się z nią szybko i przyjemnie, a projekty wychodzą zgrabne i dobrze ustrukturyzowane.
Polecam ją szczególnie do letnich ubrań i lżejszych swetrów. Jeśli szukasz włóczki DK która nie będzie przytłaczać wagą gotowego projektu — Madame Cotton to strzał w dziesiątkę.

02 · YarnArt — Jeans

Skład: 55% bawełna, 45% akryl · 50g / 160m · gramatura sport/fine
arnArt Jeans to prawdopodobnie jedna z najbardziej znanych i dostępnych włóczek blend na polskim rynku — i nie bez powodu. Jest wszechstronna, przystępna cenowo i dostępna w ogromnej palecie kolorów.
Pracuje się z nią bardzo łatwo — ma gładką strukturę, dobrze trzyma kształt i daje czytelną definicję oczek. To sprawia że sprawdza się zarówno w prostych projektach jak i bardziej skomplikowanych wzorach. Można ją znaleźć w sklepach stacjonarnych i internetowych bez problemu, co jest sporą zaletą gdy w połowie projektu skończy się motek.
Polecam ją do wszystkiego — od amigurumi, przez ubranka dziecięce, po letnie ubrania i torby. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z blendami, YarnArt Jeans to idealne miejsce na start.
03 · Scheepjes — Stone Washed
Skład: 78% bawełna, 22% akryl · 50g / 130m · gramatura sport
Scheepjes Stone Washed to zupełnie inna bajka niż dwie poprzednie włóczki — i właśnie dlatego jest w moim TOP 3. Ma unikalną konstrukcję: bawełniany rdzeń otoczony akrylowym włóknem, które nadaje jej delikatną “aurę” i sprawia że przypomina wełnę w wyglądzie i dotyku.
Efekt stonewash: charakterystyczne dwutonowe, przyciemnione kolory o vintage’owym charakterze – sprawia że gotowe projekty wyglądają wyjątkowo. Nie ma tu krzykliwych, jednolitych barw. Są za to głębokie, stonowane odcienie które nadają projektom charakter i elegancję.
To włóczka dla tych którzy kochają wełniany efekt, ale z różnych powodów wolą unikać wełny, czy to ze względu na wrażliwość skóry na drapanie, czy po prostu preferencje. Stone Washed daje ten przytulny, miękki efekt bez żadnego dyskomfortu. Sprawdza się idealnie do swetrów, szali i koców.

Która blend dla kogo?
Jeśli miałabym to skrócić do jednego zdania na każdą:
• Madame Cotton — letnie projekty, duże robótki, gdy liczy się ilość metrów w motku
• YarnArt Jeans — do wszystkiego, budżetowa, idealna na start z blendami
• Scheepjes Stone Washed — gdy chcesz efektu wełny bez wełny, do przytulnych projektów jesienno-zimowych
Wszystkie trzy to sprawdzone włóczki, które polecam bez zastrzeżeń na podstawie mojego wieloletniego doświadczenia w szydełkowaniu. Każda z nich ma swoje miejsce w moim motkowym sercu i żadna mnie jeszcze nie zawiodła. A to w świecie włóczek mówi naprawdę wiele.
A Ty masz swój ulubiony blend? Chętnie poznam Twoją opinię w komentarzu 🧶